Marjorie Perloff : Ostrze ironii. Modernizm w cieniu monarchii habsburskiej

Marjorie Perloff : Ostrze ironii. Modernizm w cieniu monarchii habsburskiej

Marjorie Perloff : Ostrze ironii. Modernizm w cieniu monarchii habsburskiej

Marjorie Perloff zapamiętałem ze znakomitego szkicu o Franku O’Harze, zamieszczonego w tzw. niebieskim, amerykańskim numerze „Literatury na Świecie” (7/1986), o którym to poecie napisała zresztą osobną monografię Frank O’Hara. Poet Among Painters (1977). Tekst ten zrobił nie tylko na mnie – jak mniemam – niezapomniane wrażenie. Amerykańska badaczka – „cesarzowa amerykańskiej krytyki literackiej”, jak ją nazwał Adam Lipszyc – ma w swoim dorobku także m.in. książki o Williamie Butlerze Yeatsie i Robercie Lowellu oraz kilka innych głośnych tytułów, zazwyczaj o nowatorskim, przełomowym charakterze.   Keep Reading →

Bogusław Kierc: Karawadżje

Bogusław Kierc: KarawadżjeKarawadżje to książka, której głównym tematem – a zarazem zasadniczą motywacją jej powstania – wydaje się być poszukiwanie tożsamości. Mimo tego, a może właśnie dzięki temu, że jest to typowa współczesna sylwa – „cudowny, swobodny i kunsztowny splot gatunków”, jak chce Piotr Matywiecki – wiemy, że chodzi o tożsamość autora empirycznego, nie zaś podmiotu lirycznego, narratora czy podmiotu czynności twórczych, za którym ów autor zwykł się ukrywać. W Karawadżjach niezależnie od formy gatunkowej – wiersz, esej, krytyka, proza autobiograficzna – mówi zawsze Bogusław Kierc. Nie tylko poeta, krytyk literacki, aktor, reżyser, ale po prostu człowiek z krwi i kości. Czyli z ciała, które jest jednym ze słów-kluczy tego tomu. Keep Reading →

Lutz Seiler: Kruso

Lutz Seiler: KrusoZ not zamieszczonych na drugiej stronie okładki dowiadujemy się m.in., że debiutancka powieść dojrzałego poety Lutza Seilera „to pierwsza poważna odpowiedź na Czarodziejską górę Tomasza Manna”. Stwierdzenie może nie tak zupełnie pozbawione racji, jakby to wyglądało na pierwszy rzut oka. Obie książki wydają się równie długie i nudne, miejscami zaś równie wciągające. No i nie można im odmówić sporego potencjału metaforyczno-intelektualnego, którego realizacja ostatecznie jednak raczej rozczarowuje (oczywiście nie tych, którzy poszukują w książkach głównie powodów do bezpodstawnych zachwytów). Keep Reading →

Orhan Pamuk: Dom ciszy

Choć Pamuk cały czas pozostaje w kręgu tureckich „przeklętych problemów”, za każdym razem zaskakuje. Tym razem opowiada ściszonym głosem o pożegnaniu młodości.

Akcja ogniskuje się wokół siostry i dwóch braci przyjeżdżających na wakacje do babki mieszkającej w starym drewnianym domu na prowincji. Sielska atmosfera lata – ostatniego, jak można się domyślać, nim bohaterowie poznają smak dorosłych rozczarowań – podszyta jest niepokojem. Kładą się na niej cieniem polityczne i ekonomiczne konflikty, a przede wszystkim – ponura rodzinna tajemnica.
Keep Reading →

John Irving: Czwarta ręka

John Irving: Czwarta ręka

John Irving: Czwarta ręka

Lew z indyjskiego cyrku odgryza dłoń nowojorskiemu dziennikarzowi telewizyjnemu na oczach milionów widzów. W Bostonie trapiony problemami rodzinnymi wybitny chirurg czeka na sposobność przeprowadzenia pierwszej w Stanach Zjednoczonych transplantacji dłoni. Jednoręki reporter jest z jego punktu widzenia idealnym pacjentem, trwają jednak poszukiwania odpowiedniego dawcy. Gdy pewna kobieta z Wisconsin oferuje bostońskiej klinice dłoń swojego męża, chirurg początkowo bierze jej propozycję za niesmaczny żart – mąż bowiem nie tylko żyje, lecz nie wybiera się nawet na tamten świat… Keep Reading →

Jonathan Safran Foer: Oto jestem

Jonathan Safran Foer: Oto jestem

Jonathan Safran Foer: Oto jestem

Nowa, długo wyczekiwana powieść autora Wszystko jest iluminacją i Strasznie głośno, niesamowicie blisko. Rozpięta między Ameryką, Europą i Izraelem, zarazem epicka i intymna, dowcipna i wstrząsająca opowieść o rodzinie w obliczu kryzysów wewnętrznych i zewnętrznych.
Nota wydawcy

Zwyczajne życie Blochów, przygotowania do bar micwy Sama, najstarszego syna, wnuka i prawnuka, przerywają zdarzenia, które wstrząsną nie tylko głównymi bohaterami. Keep Reading →

Karen Armstrong: Pola krwi. Religia i przemoc

Karen Armstrong, Pola krwi. Religia i przemocZastanawiając się dziś nad ludzką skłonnością do przemocy, Armstrong przytacza słowa Chrisa Hedgesa, korespondenta wojennego „New York Timesa”: „Wojna sprawia, że świat staje się zrozumiałym, czarno-białym obrazem, na którym są «oni» i jesteśmy «my». Jest ona stanem zawieszenia myśli, szczególnie samokrytycznych. Wszystko jest nieważne w obliczu wspólnego wysiłku. Jesteśmy jednym. Większość z nas chętnie akceptuje wojnę, dopóki jesteśmy w stanie objąć ją systemem wierzeń, który przedstawia wynikające z niej cierpienie jako konieczność do osiągnięcia wyższego dobra, ponieważ istoty ludzkie nie poszukują wyłącznie szczęścia, ale też sensu. Tragiczne jest jednak to, że wojna to niekiedy najpotężniejszy środek w ludzkiej społeczności uniemożliwiający odnalezienie sensu”. Keep Reading →

Grzegorz Tomicki: Być jak John Irving

Grzegorz Tomicki: Być jak John IrvingTe jego uparte, konsekwentne powtórki wersów w Pośpiechu. Słowa łączą się w pary i tańczą ze sobą, ale nie tak jak w polonezie, jedna para za druga, tylko w kółko. Lekki zawrót głowy. Tym bardziej, że pary te rozłączają się nagle i mieszają z partnerami obok. Myślałeś, człowieku, że złapałeś już znaczenie za nogi, a ono jest raptem inne, fajna ta orgia.
Janusz Rudnicki
Keep Reading →

George Orwell: Rok 1984

George Orwell, 1984Wiadomość o czytaniu Orwella w USA jest pocieszająca. Wynika z niej, że trzeba powrócić do starych przestróg, jeśli nie chcemy, aby pokonały nas fabuły, które spełniają się dlatego, że ich nie doczytaliśmy. Ta sama wiadomość ma jednak w sobie coś niepokojącego. Brakuje w niej zapowiedzi nowego odczytania. A stare – czyli antytotalitarne – jest anachroniczne. Jeśli czytamy „1984”, aby wzmocnić w sobie nienawiść do Wielkiego Brata, wpadamy w jego objęcia. Jeśli czytamy powieść, aby utwierdzić się w przekonaniu, że kłamstwo jest tylko po stronie władzy, pogłębiamy degradację języka. Jeśli czytamy „1984”, sądząc, że ludzie powinni pamiętać co innego, niż nakazuje władza, marzymy w istocie o tym samym co ona.     Keep Reading →

Jan Tokarski, Obecność zła. O filozofii Leszka Kołakowskiego

tokarski-jan-obecnosc-zlaW świetle rozważań autora Kołakowski jawi się jako filozof, który konsekwentnie, uparcie, do granic znudzenia obstaje przy stanowisku, że żadnej wartości nie można w żadnych okolicznościach absolutyzować, bo jeżeli tak czynimy, zmienia się ona w swoje przeciwieństwo – antywartość. Sytuacja, w której absolutyzujemy daną wartość, równa się sytuacji, w której cel uświęca środki, a tym samym jest dla Kołakowskiego niedopuszczalna. Każdy przypadek konfliktu wartości – a życie składa się wyłącznie z konfliktów wartości – trzeba rozpatrywać indywidualnie, nad każdą ludzką sprawą trzeba się pochylić osobno, walka o żadną wartość nie może być zaproszeniem do usprawiedliwienia przemocy, nigdy nie możemy dać się zaślepić wiarą w to, że jakikolwiek spór można rozstrzygać automatycznie, po prostu opowiadając się po stronie tego, co dla nas ważne, i tak dalej, i tak dalej… Keep Reading →