Gniew i nadzieja – Raja Shehadeh, Dziennik czasu okupacji (recenzja)

Shehadeh Raja - Dziennik czasu okupacjiRaja Shehadeh jest w Polsce pisarzem wcale nieźle znanym. Wydawnictwo Karakter wydało już trzecią jego książkę (wszystkie w przekładzie Anny Sak). Po Palestyńskich wędrówkach (2011) i Obcych w domu (2012) w ręce polskiego czytelnika trafia Dziennik czasu okupacji, którego tytuł mówi sam za siebie tyleż w odniesieniu do treści, co do formuły gatunkowej. Zapiski obejmują okres dwóch lat – od grudnia 2009 do grudnia 2011 (plus Epilog z maja 2012).     Keep Reading →

Poetyckie branie-miary – Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Kochanka Norwida (recenzja)

Tkaczyszyn-Dycki - Kochanka NorwidaW poprzednich książkach poetyckich Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki zaskakiwał swoich czytelników autotematycznymi bon motami w rodzaju: „nekrologi będą zawsze / czymś więcej aniżeli współczesna poezja / polska na którą nikt się nie rzuca”; „wybacz mój drogi musisz udźwignąć i to // że współczesna poezja polska to nekrologi”; „księgozbiory nie są nam już niezbędne / do życia musisz się z tym pogodzić”; „istotą poezji jest nie tyle zasadność / co bezzasadność napomknień i powtórzeń” czy „lecz poezji polskiej dawnej i współczesnej / nie da się przelecieć w jedną noc ole!”, okraszając je dodatkowo uwagami o „nieprzydatności”, „nadaremności” czy „ograniczeniach” poezji.     Keep Reading →

Frontowe dziewczyny – Swietłana Aleksijewicz, Wojna nie ma w sobie nic z kobiety (recenzja)

Aleksijewicz - Wojna nie ma w sobie nic z kobietyWojna i pokój

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety Swietłany Aleksijewicz, znanej i cenionej w świecie białoruskiej – czy też może postsowieckiej – reporterki, to opowieść o kobiecym doświadczeniu II wojny światowej. Książka napisana jest w charakterystycznym dla autorki stylu – wielowymiarowy obraz wojny wyłania się w niej z wielogłosu biorących bezpośredni udział w walkach kobiet. Keep Reading →

Zabić, usprawiedliwić, uwznioślić – Bronisław Świderski, Kiedy mogę zabić? (recenzja)

Świderski, Kiedy mogę zabićByć może książce Bronisława Świderskiego Kiedy mogę zabić? Dyskusje o kulturze i przemocy rzeczywiście należy się raczej laurka niż recenzja, ponieważ jednak o tę pierwszą postarali się już swoim zwyczajem wydawcy i redaktorzy, uznajmy, że sprawiedliwości stało się zadość. Nie będę też ukrywał, że i bez tej laurki – a właściwie pomimo niej – zbiór ten zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie.

Keep Reading →

Nic do jedzenia – Wojciech Albiński, Oświęcimki (recenzja)

Albiński Wojciech - OświęcimkiTeksty składające się na książkę Wojciecha Albińskiego Oświęcimki określane są przez krytyków, wydawcę i samego autora różnie: jako „miniaturki”, „mikroopowieści” czy „krótkie impresje”. Graficznie przypominają one wiersze („z lewej równo, z prawej poszarpane”, wedle zgrabnej formuły Darka Foksa; podział na wersy-akapity, miejscami wyraźnie funkcjonalne przerzutnie) i nie ma właściwie powodu, aby ich tak właśnie nie traktować (liryczna jest nade wszystko konstrukcja mówiącego „ja”). Byłyby to wprawdzie wiersze o dość rozrzedzonej – jak na poezję – metaforyczności, ale poezji nie mierzy się przecież procentową zawartością występujących w niej tropów. Czytałem wiersze o jeszcze bardziej rozcieńczonej poetyckości, które nie przestawały wszelako być wierszami. Zostawmy zresztą tę kwestię genologom. W literaturze chodzi o co innego.     Keep Reading →

Podążanie za pożądaniem – Zbigniew Machej, Mroczny przedmiot podążania (recenzja)

Machej Zbigniew, Mroczny przedmiot podążaniaTytuł nowej, pokaźnych rozmiarów książki poetyckiej Zbigniewa Macheja Mroczny przedmiot podążania tylko z pozoru jawi się jako przewrotny (jest może zatem przewrotny w dwójnasób). Słówko „podążanie”, które pojawia się w nim zamiast spodziewanego „pożądania” (Mroczny przedmiot pożądania to tytuł ostatniego filmu Luisa Buñuela z 1977), ostatecznie znaczy bowiem mniej więcej to samo. To, czego się pożąda, jest przecież zwykle tym samym, ku czemu się podąża. Pożądanie jest zawsze podążaniem za tym pożądaniem, jego motywacją i zarazem celem.     Keep Reading →

Tyłem do poezji polskiej odwrócony – Zbigniew Machej, Mroczny przedmiot podążania (recenzja)

Machej Zbigniew, Mroczny przedmiot podążaniaO ile tytuł nowej książki Zbigniewa MachejaMroczny przedmiot podążania – jest co najmniej zgrabny, o tyle tytułowy poemat jest po prostu zjawiskowy. Zjawiskowy i chyba jedyny w swoim rodzaju, jeśli chodzi o tego autora. Prawdę mówiąc, czegoś takiego się nie spodziewałem. Rozmach, długa fraza, strumień cudownie wybujałej mowy, co ja mówię: rwąca rzeka, która unosi ze sobą wszystko, co napotka po drodze.     Keep Reading →

Wszystko wiąże się ze wszystkim – Anton Marklund, Przyjaciele zwierząt (recenzja)

Marklund Anton - Przyjaciele zwierzat„Zarówno Boliden, jak i Strömfors istnieją z powodu kopalni. Takie tam dwie małe miejscowości, które powstały w pierwszej połowie dwudziestego wieku dlatego, że były potrzebne, przez jakiś czas przeżywały swój rozkwit, żeby potem powoli słabnąć i stać się niepotrzebnymi w dzisiejszych czasach. Osiemdziesiąt lat po powstaniu tych miast prawie przestają istnieć”. W takiej scenerii dzieje się akcja debiutanckiej powieści szwedzkiego pisarza Antona Marklunda Przyjaciele zwierząt.   Keep Reading →

Cała reszta jeziora – Greg Baxter, Lotnisko w Monachium (recenzja)

Greg Baxter, Lotnisko w Monachium

Przyznam, że przed przeczytaniem tej książki zupełnie nie wiedziałem, kim jest Greg Baxter. Wydawca wprawdzie nie omieszkał mnie poinformować, że według „The Guardiana” to „wybitny talent!” – co można przeczytać okładce – ale takie noty nic mi nie mówią, nawet jeśli mówi mi to „The Guardian” (czyli dokładnie to?). Tylu pisarzy przedstawiano mi w życiu jako „wybitnych”, że jeden więcej nie robi już na mnie najmniejszego wrażenia. Keep Reading →

Preparowanie rzeczywistości – Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Preparator (recenzja)

Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Preparator

Na IV s. okładki Praparatora Tomasz Sekielski napisał: „Po lekturze przyszła mi do głowy groźna myśl. Może sami sobie tworzymy zło w świecie, w którym żyjemy? Czy gdyby bohater Preparatora spotkał wcześniej kogoś, kto zachowałby się wobec niego inaczej, nie byłoby go tutaj, gdzie jest, i nie stałoby się to, co się stało? Sprawca jest więc tylko wykonawcą, ale motorem jesteśmy… my?” Keep Reading →

Czechów stosunki z Bogiem – Mariusz Szczygieł, Zrób sobie raj (recenzja)

Szczygieł Mariusz - Zrób sobie raj
We wstępie do swojego zbioru reportaży Zrób sobie raj Mariusz Szczygieł wyznaje: „Marzyła mi się książka o moim ulubionym kraju bez napinania się. Żeby nie musiała odzwierciedlać, obiektywizować, syntetyzować”. A jednak, śmiem twierdzić, autor odzwierciedla, obiektywizuje i syntetyzuje wcale śmiało i gęsto, aczkolwiek w różnym stopniu, w różnych celach i z różnym skutkiem. Keep Reading →