Zbigniew Machej, Mroczny przedmiot podążania (fragmenty)

Machej Zbigniew, Mroczny przedmiot podążaniaSpaGoetheria

[My tu tak sobie gadu-gadu]

13
(…)
Ale von Goethe,
szeroko znany z pobłażliwości
dla płci przeciwnej ułomności,
rzucił jej drobną srebrną monetę,
bo zwykł szanować
każdą kobietę i znał niejedną
kobietę biedną.
Nie było mu wszystko
jedno.

[Zawsze niemiło mi było, gdym nocą]

21
Zawsze niemiło mi było, gdym nocą
w łóżku samotnie tkwić musiał.
Z całego serca wolałem, gdy Amor,
wieczysty frant i zdrajca, miotał
we mnie od wieczora do rana
strzałami jak bezbożnicy w ciało
świętego Sebastiana.
(…)

[O Gracje Promienne i Prześwietne Muzy]

23
(…) O Naturo,
Wiecznie Płodna Matko! Wszyscy żyjący
jednako Tobie mili – w Karlowych Warach
żyje się gładko,
chcesz nam tam nieba przychylić,
żebyśmy trochę sobie użyli,
zanim nas trafi podła strzała Losu
i Ostateczny Sąd dojdzie
do Głosu.

[W podeszłym wieku]

44
(…)
tak dobra metafora
małej śmierci (i dużej)
że aż prostacka

Światowe życie

Fraszka pohabsburska quasi-autobiograficzna

62
Mieszkałem trochę nad Wełtawą,
trochę nad Dunajem,
ale nie było to aż tak miłe,
jak się zdaje,
i Wiedeń odwiedzałem
raczej rzadko,
choć Wiedeń mogłby mi być Ojcem,
a Praga Matką.

Wersja dla pań

73
śpieszmy się golić nogi
tak szybko odchodzą

Przyśpiewka

78
oj w dolnej szczęce
w gębie
boli mnie dziura
po zębie
ojojojojoj

Lament 48-letniego rencisty po upadku na schodach w domu jego ojca, 74-letniego emeryta

114
(…)
litości nie budzę
nie zawracam dupy
mimo wszystko jakoś
zbieram się do kupy

Biały demontaż

121
(…)
podobno na umieranie
nigdy nie jest za wcześnie
jeżeli jednak umierać
to najlepiej we śnie

Dwie fraszki o żałobie

124
Gdy nosisz żałobę po innych,
nie stajesz się przez to mniej winny.

Żałobę po sobie
noś we własnym grobie.

Oddźwięki

Co mówią poetom w średnim wieku na temat zdrowia

144
jeśli ci drogie jest twoje życie
musisz palenie rzucić i picie
musisz uważać na to co zjadasz
i raz do roku daj się przebadać

i nie pisz więcej wierszy na siłę
jeśli ci twoje życie jest miłe
nie pisz elegii sestyn i satyr
śpij dużo rano podlewaj kwiaty

Co sądzą redaktorzy i krytycy o Zimie w małym mieście na granicy

167
W czasie Świąt Bożego Narodzenia
Machej nie miał nic do powiedzenia.
Potem znów nie było aż tak źle,
gdy do Wielkanocy zbliżał się,
ale katarynkowate rymowanie
zmienić się w poezję nie jest w stanie.
Wiersze fraszkowate i jałowe,
projekt wydumany i chybiony,
tyłem do poezji polskiej odwrócony.
Nie ma w tym projekcie, w tych wierszykach nic.
Po co ma to czytać kulturalny widz?

Lament przeciętnego poety w stanach średnich

168
Oj smutny jest niestety
los przeciętnego poety

Śliwiński i Franaszek
gdzieś mają wiersze nasze

a Jarzębski ze Stalą
też naszych wierszy nie chwalą
169
(…)
bo żadna mnie z poezją/
170
nie łączy przysięga
a od literatury
przecież można uciec

Czasami

178
Czasami świetne wiersze
przychodzą mi do głowy.
Tylko jakimi stamtąd
mam je wydobyć słowy?

Przystanek Apokalipsa

Kassel, Wehlheider Platz

197
Słodko jest usiąść z dziećmi
na ławce przy Wehlheider Platz
i popijać colę. Mamy tu przyjemny skwer,
kawiarnię, aptekę oraz sklep z zabawkami
i innymi miłymi bzdurami
przeznaczonymi na prezenty.
(…)

[jeżeli śmierć]

222
jeżeli śmierć
to w telewizji
jeżeli pogrzeb
to w supermarkecie
jeżeli zmartwychwstanie
to w rakiecie
wystrzelonej
ku innej planecie

Mroczny przedmiot pożądania

223
Hola… Hola…
Dokąd to was tak niesie,
tubylcy spod ogona Wielkiego Wybuchu?
Dokąd to się tak leci w nieustannych obrotach
niebios, losów i fortun? W ciągłym oddalaniu
źródeł. Raz na wozie, raz pod wozem,
w permanentnych groteskach grawitacji,
z arabskimi cyframi na ekranach jednej nocy
i przebłyskami tysiąca snów spod różnych
rozciągłości. W masowym niespełnieniu
horoskopów, w serpentynach zodiaków,
w niedoczekaniu pod gwiazdą zawsze dobrą
na wszystko. Dokąd ten dryf, ten spław
w peryfrazach wciąż tej samej eksplozywności,
z posiewem gwiezdnej zamieci bogoojczyźnianej,
w koniunkcji z niepokalaną, pełnotłustą
macierzyńskością.
(…)
225
A czarna dziura to co? To nic, może tylko
kropka, która wciąga w siebie długie,
zakręcone zdanie, zaplecione gęsto jak warkocz,
aby wreszcie je uwolnić, zbawić, wchłonąć, rozpuścić,
wydalić i posłać dalej. Czy tylko taka jest
jej misja? Może taka, może inna. Tą kwestią
jednak na razie nie zawracajmy…

Przerzuty

[już więcej wierszy nie pisać]

237
już więcej wierszy nie pisać
ze wszechmiar byłoby właściwe
stosowne i seksowne
i pożądane

w dodatku byłoby to godne
i sprawiedliwie
słuszne i zbawienne

ale jakoś – o wstydzie! –
mi to nie idzie

Myśl

256
Podobno świadomość to strumień
rozlicznych nieporozumień.
(…)

[seks jest wartością dodaną]

259
seks jest wartością dodaną
na przykład w sobotę rano
albo w środę wieczorem…
seks zawsze sobie znajdzie
właściwą porę…
byleby tylko serca
nie były chore

Niebo nad Pragą

281
(…)
tak sobie półleży z wyciągniętymi nogami,
z brzuchem wystającym rubasznie
spod rozpiętego płaszcza,
z zadartą do góry szczęką
i z okiem wycelowanym
w dziką, kulistą i wszechstronną
nagość nieba,
pod niepróżnującym próżnowaniem
wszystkich wszechstrunnych wszechświatów
i wymiarów…

Inne nieba

283
Jest niebo niedalekie
Z gwiazdami i księżycem.
I jest też drugie niebo
Wywrócone na nice

I jest też przypuszczalnie
W pobliżu niebo trzecie,
Które się z korzeniami
Czwartego nieba plecie.

I jest prawdopodobnie
Z kolei niebo piąte,
Które wobec czwartego
Leci pod innym kątem.

I musi nieuchronnie
Pulsować niebo szóste,
Które jest nieskończonym
Kalejdoskopem luster.

I w końcu jest rzecz jasna
Najdalsze siódme niebo,
Które jest tylko echem,
Tęsknotą i potrzebą.

[W ciemności nic nie widać]

287
W ciemności nic nie widać
nie widać jak daleki
jest horyzont zdarzeń
pochłaniający linie życia
spirale genetyczne
i trajektorie losu

w ciemności lepiej nie mieć
żadnych misji
potrzeb złudzeń marzeń
tęsknot czy pożądań

w ciemności najlepiej zasnąć
jak wykąpane i nakarmione niemowlę
w objęciach swojej matki

bez zdziecinnienia nie będzie
niebieskiej opieki

Uwaga o męskim obowiązku

297
Jest obowiązkiem mężczyzny
Całować kobiece blizny.
Gest to mały, ale
W symboliczności swojej
Wymowny wielce
I udręczoną płeć piękną
Rozczulająco pocieszy.
Całując blizny kobiet (1),
Mężczyzna nie grzeszy (2).

(1) Jak ucałować niektóre blizny
Bez zdejmowania damskiej bielizny?
(2) Ten, kto kobiecych blizn nie całuje,
Może nazwany być zwykłym chujem.

Palimpsest

306
…zaślepieni ślepotą losu i głusi na muzykę sfer pragniemy tylko zera dodawać do zer oddzielając je czasami czarnymi jedynkami nie wiemy jaki Bóg jest z nami w pornografiach religii w loteriach odkupienia w szaleństwie zadłużeń w terrorze historii w strategiach wojennych gier nie wiemy jaki Bóg jest w przerzutach żywych towarów w wykwitach agresywnych komórek we wszędobylstwie wirusów i masowych grobach wirtualności (…)

Zbigniew Machej, Mroczny przedmiot podążania, Biuro Literackie, Wrocław 2014

Czytaj także:
Podążanie za pożądaniem (recenzja)
Tyłem do poezji polskiej odwrócony (recenzja)




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *