Philip Roth: Kompleks Portnoya

Philip Roth: Kompleks Portnoya

Philip Roth: Kompleks Portnoya

Tragedia winna budzić litość i trwogę – pisał Arystoteles w Poetyce – komedia zaś jest naśladowaniem ludzi gorszych. Portnoy nie jest człowiekiem złym ani gorszym, nie odznacza się podłością ani nikczemnością. Po prostu zbłądził, tak jak niegdyś legendarny Edyp, na bezdrożach cywilizacji. Nie zabił ni ojca, ni matki. Nie potrafi nawet zabić w sobie narzuconych przez rodziców norm, z którymi się nie godzi. Próbuje sięgnąć do źródeł własnego cierpienia, wraca do dzieciństwa, ale gubi się w tej subiektywnej projekcji świata. Odrzucone systemy etyczne ścigają go niczym przeznaczenie z dzieła Sofoklesa, nie posiada on bowiem kodeksu etycznego, którym mógłby je zastąpić.  

Pozostaje mu ośmieszać i oszpecać siebie przed psychoterapeutą, który zamieniwszy biały kitel lekarski na habit, przyjmuje rolę świeckiego spowiednika. Nieodparty komizm Kompleksu Portnoy’a podkreśla jedynie tragizm kondycji ludzkiej. Nastrój komedii bulwarowej i humor rodem ze szmoncesów żydowskich to tylko oprawa sceniczna tragifarsy, która kryje w sobie iście kafkowski dramat.

Powieść Philipa Rotha nie przypadkiem powstała w burzliwych latach sześćdziesiątych, kiedy zarówno Stany Zjednoczone, jak i Europę opanowała gorączka buntu i przewartościowań. Książka ta wykracza jednak swym uniwersalizmem poza dekadę, z której wyrosła – czas wyostrzonej świadomości politycznej, okres poszukiwania innych wartości, niż oferowały dotychczas: władza, religia, instytucja szkoły i rodziny.

Skarga tytułowego Portnoya to krzyk rozpaczy, który daje się częściowo tłumaczyć konkretnymi uwarunkowaniami kulturowymi, ale się do nich nie ogranicza. Cierpienie związane z walką o własną tożsamość i człowieczeństwo (naturalne potrzeby biologiczne, prawo do stanowienia o sobie, wolność wyznania itp.) prowadzi do skrajnej dehumanizacji, przed którą broni się bohater. Mechanizmy obronne, jedyne, na jakie go w tej sytuacji stać, okazują się równie szokujące jak objawy jego znerwicowania. Pragnąc wyrwać się z więzienia zależności, próbuje udowodnić sobie i innym, że jest człowiekiem niezależnym, prawdziwym mężczyzną, wolnym obywatelem. W tych staraniach zapędza się w ekstrawagancje erotyczne, graniczące z dewiacjami, używa wulgarnego języka, aby się wznieść na wyżyny męskiej stanowczości, pomstuje przeciwko Bogu i religii, a zwłaszcza przeciwko ciasnym, ortodoksyjnym normom etosu żydowskiego.

Właśnie do tradycji codziennego życia społeczności żydowskiej w warunkach amerykańskich sięgnął Roth, żeby pokazać, niejako za Freudem, „kulturę jako źródło cierpień”. Humorystyczna paralela między jedzeniem a życiem erotycznym uwypukla bezradność Aleksa wobec świata zakazów i nakazów.

Oryginalny zabieg Rotha polegający na skonstruowaniu powieści na wzór monologu psychoanalitycznego ukazuje liczne możliwości wykorzystania teorii i praktyki freudowskiej w prozie literackiej. Wyznanie Portnoya złożone w gabinecie psychoanalityka umożliwia rozwinięcie narracji jako strumienia asocjacyjnych wspomnień. Można je przyrównać do modernistycznego „strumienia świadomości” Jamesa Joyce’a i Yirginii Woolf, tyle że ujętego w bardziej realistyczne karby.

Anna Kołyszko, z Przedmowy

Autor: Philip Roth
Tytuł: Kompleks Portnoya
Tytuł oryginału: Portnoy’s Complaint
Przekład: Anna Kołyszko
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Miejsce i data wydania: Kraków 2014
Stron: 320
ISBN: 9788308054758, 9788308057179

Premiera trzeciej powieści Philipa Rotha w styczniu 1969 roku wzburzyła literackim światem – chodziło o główną postać, która, choć fikcyjna, rozpaliła emocje czytelników. Wyznania Alexa Portnoya to przełomowy monolog w dziejach literatury amerykańskiej i światowej. Dla jednych stał się pokoleniowym manifestem. Inni zobaczyli w nim wspaniale ironiczny tekst, w którym tyrady na temat seksualności nie wykluczają rozważań o polityce i religii. Portnoy – postać stworzona pół wieku temu – wszedł do kanonu literackich bohaterów, ale nadal pozostaje młody. Zastanawia, drażni, pobudza do myślenia.

Kompleks Portnoya znalazł się na liście stu najlepszych anglojęzycznych powieści XX wieku sporządzonej przez Modern Library i na liście stu najlepszych anglojęzycznych powieści lat 1923–2005 magazynu „Time”.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *