Rozplątywanie wełny (Miljenko Jergović: Drugi pocałunek Gity Danon)

Miljenko Jergović, Drugi pocałunek Gity DanonSwój wstęp do Literatury ustnej (zbiór przekładów z „Pamiętnika Literackiego”) redaktor tego tomu Przemysław Czapliński rozpoczyna pouczającą anegdotą. W lecie 1935 roku do wsi Obrov niedaleko miasteczka Bijelo Polje na terenie dzisiejszej północno-wschodniej Czarnogóry przybywają dwaj amerykańscy filologowie – profesor Milman Parry i jego asystent Albert Lord. Udają się do bośniackiego pieśniarza ludowego Avdo Medjedovića, którego występ-opowieść zamierzają nagrać na aluminiowych płytkach za pomocą specjalnie na tę wyprawę skonstruowanego aparatu. Keep Reading →

Historia powtórzeń (Darek Foks: Historia kina polskiego)

Darek Foks, Historia kina polskiegoNa Historię kina polskiego Darka Foksa składają się dwa motta, jedenaście krótkich rozdziałów i zakończenie zatytułowane – jakżeby inaczej – Zamiast zakończenia. Całość dopełniają czarno-białe fotografie, na których człowiek-pies (człowiek z głową psa, ewentualnie pies z ciałem człowieka wchodzi w rolę reżysera filmowego.

Ze względu na to, że środkowa części książki, czyli tychże jedenaście rozdziałów, wielu czytelnikom może wydać się nader enigmatyczna – w każdym razie jeśli chodzi o intencje autora i ogólną wymowę – tym bardziej zarówno motta, zdjęcia, jak i zakończenie dodane zamiast zakończenia wydają się ważne. Keep Reading →

Zadura jak Zadura (Bohdan Zadura: Już otwarte)

Bohdan Zadura, Już otwartePiotr Śliwiński pisał swojego czasu: „Kiedy Bohdan Zadura, jeden z naszych najwybitniejszych poetów, wchodzi do pociągu, to pociąg nie zmienia się w wehikuł czasu ani nie staje się maszyną do produkcji metafor, lecz pozostaje mniej więcej pociągiem. W przedziale cztery kobiety, plastikowa klatka na zwierzątko, dzieciak, mężczyzna, jakby nie działo się nic nadzwyczajnego. Tymczasem w wierszach Zadury chodzi o to «mniej więcej» i «jakby nic»”.     Keep Reading →

Łukasz Jarosz, Święto żywych (2006-2016)

Jarosz Łukasz - Święto ŻywychCzterysta osiemnaście zdystansowanych, choć bynajmniej nieironicznych wierszy o ironicznym życiu, „które zawsze kończy się tym samym”, jak to mniej więcej ujął ich autor. To, co dzieje się przed tym końcem, ale nieuchronnie w jego obliczu, stanowi zasadniczy temat tych tekstów. Poeta stara się w nich daremnie – czy też ostrożniej: „nie czując do końca satysfakcji” – odtworzyć świat swoich przeżyć, emocji, doświadczeń. Czyli w ogóle świat. Za każdym razem stara się go „lepiej opisać”. Keep Reading →