Informacje szczegółowe
Autor: Fernando Pessoa
Tytuł: Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie
Tłumaczenie: Michał Lipszyc
Wydawca: Wydawnictwo Lokator
Miejsce i data wydania: Kraków 2025
Stron: 460
Wymiary: 17,5 x 22,6 cm
ISBN: 9788363056049, 9788368010183
Kup książkę w najniższej cenie
Księga niepokoju, czyli jak żyć? Fragmenty książki
Uważam życie za gospodę, w której muszę czekać na dyliżans z otchłani. Nie wiem, dokąd mnie zawiezie, bo niczego nie wiem. Mógłbym traktować tę gospodę jako więzienie, bo jestem zmuszony w niej czekać; mógłbym ją traktować jako miejsce spotkań towarzyskich, bo tutaj kontaktuję się z innymi. Jednak ani się nie niecierpliwię, ani z nikim się nie bratam. Zostawiam tych, którzy zamknięci w swoim pokoju leżą bezwładnie na łóżku w bezsennym oczekiwaniu; zostawiam ludzi prowadzących rozmowy w salach, z których dobiegają mnie przyjemne dla ucha głosy i muzyka. Siadam w drzwiach i upajam oczy i uszy kolorami i dźwiękami pejzażu; i śpiewam powoli samemu sobie niezrozumiałe piosenki, które układam, czekając.
Dla wszystkich zapadnie noc i po wszystkich przyjedzie dyliżans. Cieszę się wiatrem, który dostaję, i duszą, którą dostałem, aby się nim cieszyć, i o nic więcej nie pytam ani niczego nie szukam. Jeżeli to, co za pisuję w tym dzienniku podróży, zdoła kiedyś dać rozrywkę innym podróżnikom, to dobrze. Jeżeli tego nie przeczytają lub nie znajdą w tym rozrywki, też dobrze.
Gdyby serce mogło myśleć, przestałoby bić.
Prosiłem życie o tak niewiele i nawet to niewiele zostało mi przez życie odmówione: promień słońca, łąka, odrobina spokoju z odrobiną chleba, żeby mi nie ciążyła zbytnio świadomość, że istnieję, żeby niczego nie wymagać od innych i żeby oni ode mnie niczego nie wymagali. Nawet tego mi odmówiono, tak jak odmawia się komuś jałmużny – nie dlatego, że się ma złe serce, tylko dlatego, że nie ma się ochoty rozpinać marynarki.
Zazdroszczę – a może tylko mi się wydaje, że zazdroszczę – tym, których biografię można napisać lub którzy potrafią napisać własną. W tych niespójnych impresjach, których wcale nie chcę czynić spójnymi, przedstawiam obojętnie moją autobiografię bez faktów, moją historię pozbawioną życia. To są moje Wyznania, a jeżeli niczego w nich nie mówię, to dlatego, że nie mam nic do powiedzenia.
Jeżeli piszę o tym, co czuję, to dlatego, że w ten sposób przeciwdziałam gorączce odczuwania. To, co wyznaję, nie ma znaczenia, bo nic nie ma znaczenia.
Zrozumieć znaczy zapomnieć, jak się kocha.
Żyć znaczy być innym. Nawet odczuwanie jest niemożliwe, jeśli ktoś czuje dzisiaj to, co czuł wczoraj, bo czuć dzisiaj to samo, co wczoraj, nie znaczy czuć – to przypominać sobie dzisiaj, co czuło się wczoraj; być żywym trupem tego, co wczoraj było straconym życiem. Wymazywać z obrazu wszystko z dnia na dzień, być nowym z każdym kolejnym świtem, w nieustannie przywracanym dziewictwie uczucia – tym i tylko tym warto być i tylko to mieć, aby być lub mieć to, czym niedoskonale jesteśmy.
Są chwile, kiedy wszystko męczy, także to, co zazwyczaj daje wytchnienie. To, co męczy, męczy dlatego, że męczy. To, co daje wytchnienie – dlatego, że męczy pragnienie osiągnięcia tego. Istnieją depresje duszy głębsze niż wszelki lęk i wszelki ból; myślę, że znają je tylko ci, którzy wymykają się ludzkim bólom i lękom – i są na tyle dyplomatyczni wobec samych siebie, że unikają nawet znudzenia. Nic więc dziwnego, że po tym, jak zredukowali się w ten sposób do istot opancerzonych przed światem, na pewnym etapie samoświadomości cały pancerz zaczyna im nagle ciążyć, a życie staje się lękiem na opak, utraconym bólem.
Działać znaczy odpoczywać. Wszystkie problemy są nierozwiązywalne. Istotą problemu jest brak rozwiązania. Próba ustalenia faktu świadczy o tym, że fakt nie istnieje. Myśleć znaczy nie umieć istnieć.
Fernando Pessoa: Księga niepokoju
Fernando António Nogueira Pessoa (ur. 13 czerwca 1888 w Lizbonie, zm. 30 listopada 1935 tamże) ― portugalski poeta, prozaik oraz tłumacz, przedstawiciel modernizmu, uważany za najwybitniejszego portugalskiego poetę XX wieku.

Księga niepokoju spisana przez Bernarda Soaresa, pomocnika księgowego w Lizbonie
➡️ Zobacz katalog wszytskiech tekstów na stronie Inne Lektury
