Grzegorz Tomicki: Bez wyobraźni

Od kiedy zaczęli strzelać
do wszystkiego,
co się nawet nie rusza,

dziecięce groby na wzgórzu
z Białym Jezusem w Bukowcu
zaczęły znaczyć coś więcej

niż groby dorosłych. Choć
nie wiadomo co. A nawet
trudno to sobie wyobrazić.

Zresztą, po co komu
wyobraźnia, skoro widać
wszystko dokładnie

jak na cmentarzu.

Fot. Grzegorz Tomicki

 

Serhij Żadan: Antena

Serhij Żadan: Antena

***

Jesteście gotowi?

Dusze leśnych ptaków spotykają się w powietrzu.
Czas wsłuchać się w noc, dotknąć niewidzialnych skrzydeł.
Gotowi jesteście zejść na północną platformę
i podchwycić tę dawną melodię?
Grafit w dziecięcych rękach wyznacza linię oddechu,
linię, której nie przekroczy ogień.
Być razem, trzymać się światła,
trzymać się razem pośród skrzydeł,
które o coś w tym powietrzu się opierały,
coś wybierały z niego, opróżniały,
przecinały światło w kartonowych pudełkach wiosny. Keep Reading →

Grzegorz Tomicki: Konie Apokalipsy

Grzegorz Tomicki - Konie Apokalipsy

Nie przewidywałem takiego rozwoju tej poezji, nie spodziewałem się tak porywającego z nią po latach spotkania. Wielokrotna rozkosz lektury: nazwy obce, które brzmią jak własne, radość współziomka-wędrowcy z Sudetów, a tu dokładniej z Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej, wreszcie potęga smaku, perfekcja poetyckiego języka wiążącego ze sobą wszystko w zasięgu spełniającego się na wysokości (gór i dojrzałej świadomości) życia. Jeżeli my, pisarze Sudetów, pracujemy nad jakąś nową mitologią miejsca, to Grzegorz Tomicki już gra pierwsze skrzypce w tej orkiestrze.
Karol Maliszewski
Keep Reading →