Grzegorz Tomicki: Pocztówki legnickie

Informacje szczegółowe

Autor: Grzegorz Tomicki
Tytuł: Pocztówki legnickie
Wydawca: Wydawnictwo FA-art
Miejsce i data wydania: Katowice 2015
ISBN druk: 978-83-60406-66-3
ISBN e-book: 978-83-60406-63-2

Spis streści

Legnica
Europa
Ameryka
Świat

Kup książkę w najniższej cenie

Pocztówki legnickie, czyli poezja lokalna, globalna i uniwersalna

Najnowsza książka Grzegorza Tomickiego zwiera cykle wierszy: Legnica, Europa, Ameryka i Świat. Na każdy z nich składa się dwanaście wierszy, wiersze mają po trzy zwrotki, każda zwrotka zaś po trzy lub – w ostatnim cyklu – cztery wersy. Przejrzystość i doniosłość tego rzucającego się w oczy porządku jest jednak bardzo pozorna.

Autobiograficzne, nieco nostalgiczne motywy przeplatane są bowiem w Pocztówkach legnickich dygresjami i nawiązaniami do innych książek oraz wprost filozoficznymi rozważaniami, całość zaś organizują przede wszystkim frazy, nawracające w coraz to innych wariantach i przekształceniach.

Nasuwające się z tego powodu odczucie ironiczności wywodów autora nie powinno być jednak ani głównym, a już na pewno jedynym, skutkiem lektury. Gdyż jedynym słowem wyłamującym się z wszystkich autorskich uporządkowań jest kończące ostatni wiersz ostatniego cyklu słowo „ból”.

Wydawnictwo FA-art

Pocztówki legnickie. Komentarze

Pocztówki legnickie to świetna książka, doskonale  skomponowana, bogata w niuanse psychologiczne, liryczne, filozoficzne. Od tych wierszy nie można się oderwać i da się je czytać na różne sposoby. Czytelnicy o nawet sprzecznych poglądach będą w stanie odnaleźć się w tym języku, w tej inteligencji i w tej melancholii.

Karol Maliszewski


Tryby ironii, raz wprawione w ruch, niemal do końca pracują na tom Pocztówki legnickie. Jest to technika, którą trafnie opisuje Krzysztof Cieślik w komentarzu do powieści Zwierzenia klowna Heinricha Bölla: „Nieprzypadkowo bohater Zwierzeń… Hans Schner jest właśnie klownem – kimś, kto w przebraniu i pod pozorem śmieszności jest w stanie zdobyć się na prawdę”.

Tomicki eksploatuje zwłaszcza metodę nagłej puenty w wierszu zamykającym, puenty jak gdyby wydostającej się spod węzła powtórzeń, splotu znaczeń w nieustannej rekonfiguracji, stanowiącej na ich tle punkt jaskrawy i osobny.

Tomicki łamie swoimi wierszami zaklęty krąg, w którym imię cudze musi dla poety stanowić znamię. I dlatego skłaniałbym się raczej ku metaforze Pocztówek legnickich jako księżyca, który srebrzy się z takim wdziękiem, że właściwie zapominamy, iż świeci on światłem odbitym od złotego słońca.

Co natomiast zachwyca naprawdę, to fakt, że w operacji tej głos i świadectwo samego Tomickiego pozostają właściwie nienaruszone i autonomiczne. Przybiera ona przecież kształt wielojęzycznego węzła gordyjskiego, na widok którego Michaił Bachtin złapałby się za głowę (i w niej tańczył).

Jacek Wiaderny, „eleWator” 3/2016


Z dawnych obfitych lat poetyckich ostał się w Legnicy, obok prowadzącego wciąż swój teatr Jacka Głomba, bodaj jeden Grzegorz Tomicki, poeta, który zaliczał się niegdyś do grona wyróżnianych też w skali krajowej debiutantów, a teraz swój najnowszy, trzeci w swoim dorobku tomik Pocztówki legnickie poświęca tematowi swojego miejsca na ziemi. Nostalgiczny, autobiograficzny charakter pierwszej części Pocztówek legnickich przenika także do zawartości trzech następnych cykli, ale nabiera tam wymiaru już ponadlokalnej, filozoficzno-egzystencjalnej rozprawy z darem bytu, wyposażonej w wiele odniesień kulturowych, literackich dygresji, aluzji do konkretnych lektur i zdarzeń.

Mieczysław Orski, „Odra” 10/2015


Po pierwsze – niezwykle eleganckie. Po drugie – jedna z milszych dla oka prób droczenia się z metodą Tkaczyszyna-Dyckiego, zupełnie bezpretensjonalna, z utrzymaniem zdrowego dystansu i do materii, i do własnej pracy twórczej. Szerokie pola humoru i ironicznych nawiązań nie zabierają tym wierszom ciepła, niekiedy głębszych refleksji czy wzruszeń. Chwilami nawet pewnego tragizmu, co decyduje o tym, że ich wdzięk jest zupełny, bez zarzutu.

Wyjątkowo przyjemna lektura, z szerokim podłożem kulturowym, historycznym, z namysłem, z polemiką, z kontekstem, a jednocześnie bez śladu zadęcia.Bardzo chciałem, żeby ten tomik ukazał się u nas, ale nie zawsze tak się udaje. Gratuluję „Fa-artowi”.

Sławomir Płatek, Drapanie ciszy


Teraźniejszość bezpośrednio powiązana z przeszłością, z historią, która w świadomości bohatera jest wciąż żywa, czy to z autopsji, czy z tradycji wyniesionej z lekcji, lektur. Dawniej i dziś. Lokalność wyniesiona ponad Legnicę. Bliżej universum.

W ten wyrafinowany sposób rodzi się realna i symboliczna podróż w głąb siebie. Miejsce, które wyznaczył los, staje się punktem wyjścia do tej metaforycznej pielgrzymki – wciąż dalej, poza granice miasta, ku Europie, Ameryce, Światu.

Nie ma ostatecznej odpowiedzi, nie ma ostatecznej i jedynej prawdy – a to wielka zaleta tego tomu wierszy. Grzegorz Tomicki napisał znakomitą książkę, z jednej strony wyrazistą w swej melancholii, psychologii i liryzmie, z drugiej zaś wieloznaczną, paradoksalnie – zamkniętą kompozycyjnie i otwartą na różnorodność interpretacji. Miasto Legnica powinno być dumne, że ma takiego poetę!


Tomasz Hrynacz, „Fraza” 3/2015

Recenzje, artykuły, omówienia:

Tomicki Grzegorz - Pocztówki legnickie
Grzegorz Tomicki: Pocztówki legnickie

➡️ Zobacz katalog wszytskiech tekstów na stronie Inne Lektury

Inne Lektury logo

3 komentarze do “Grzegorz Tomicki: Pocztówki legnickie”

  1. Pocztówki legnickie Grzegorza Tomickiego są pod wieloma względami niezwykłe. Przykuwają uwagę czytelnika od chwili pierwszego ich dotyku. Najpierw okładka, potem strona 1, 3, 5 – eleganckie w swej ascezie, jakby zbędne, czysto informacyjne, do minimum zminimalizowane w swojej funkcji –i wreszcie strona 6! Już pierwsze wersy zawładną nami i nie pozwolą nawet na chwilowe odejście. Musimy doczytać do końca, do słów „(…) i na nic był cały ten ból”. Nigdy nie czytałam podobnych wierszy. Oszczędne w środkach artystycznego wyrazu, na pograniczu liryki i epickiej opowieści, uruchamiają szerokie konotacje, wyzwalają całą gamę uczuć, skłaniają do refleksji, nawet tych bardzo osobistych, sprawiają, że identyfikujemy się z podmiotem lirycznym, z Autorem, który, stosując lirykę bezpośredniego zwrotu do adresata, prowadzi z nami rozmowę nie tylko o Legnicy, ale też o świecie, w którym żyjemy. Za godzinę w herbaciarni „Skrzydlate myśli” będę rozmawiać z Grzegorzem Tomickim o Pocztówkach legnickich, o poezji, o jego widzeniu wszelkich rzeczy… Już się cieszę na to spotkanie.

    Krystyna Zajko-Minkiewicz

    Odpowiedz
    • Pani Krystyno, serdecznie dziękuję za te miłe słowa i przychylne odczytanie moich wierszy. Nie wiem tylko, czy zasługują one na te wszystkie pochwały. Tak czy inaczej, każdy poeta chciałby mieć taką Czytelniczkę. Dziękuję też za poprowadzenie bardzo fajnego – przynajmniej z mojej perspektywy – spotkania w „Skrzydlatych Myślach”. No i do zobaczenia wkrótce 🙂

      Odpowiedz
      • Panie Grzegorzu, to ja dziękuję! Nigdy się nie zdarzyło, by podczas spotkania autorskiego ( a prowadziłam ich wiele!) zostały przeczytane przeze mnie wszystkie wiersze. Tym razem było inaczej, co tylko potwierdza, że są one niezwykłe! Nie pozwalają na wybór spośród siebie tylko kilku, wszystkie prowokują i hipnotyzują. Czytałam je z satysfakcją tym większą, że obecni na spotkaniu goście słuchali je jak zaczarowani. Było magicznie! Dziękuję, także w ich imieniu.

        Odpowiedz

Dodaj komentarz