Jest 18:20 w Nowym Jorku pewien piątek
trzy dni po rocznicy zburzenia Bastylii, aha
jest rok 1959 i wychodzę żeby znaleźć pucybuta
bo o 7:15 wysiadam w Easthampton
z tego o 4:19 a potem idę prosto na kolację
i nie znam ludzi którzy dadzą mi jeść
Grzegorz Tomicki: Sto kilo kości
Grzegorz Tomicki: Sto kilo kości | Wieniec wierszy funeralnych na temat straty, ubywania, obcowania zmarłych i wiecznego powrotu tego samego: nadziei.